Internet w życiu najmłodszych – czy stwarza zagrożenie?

Wiek pacjentów z uzależnieniem od komputera i Internetu ciągle się obniża. Do gabinetów psychologicznych trafiają już nawet trzylatki wykazujące zachowania uzależnieniowe, takie jak wzrost agresji po wyłączeniu komputera z Internetem, odmowa spożywania posiłków bez towarzyszenia im bajek odtwarzanych z ekranu laptopa lub telefonu rodzica, zaburzenia snu i koncentracji, od bezsenności dziecięcej do ospałości (dziecko ożywia się w momencie uruchomienia komputera).

Symptomów dziecięcych uzależnień jest wiele, a odpowiedzialność za nie ponoszą wyłącznie rodzice i opiekunowie. Uzależnienie od komputera dla dzieci oznacza tyle, że nierozsądny dorosły doprowadził do nadmiernej stymulacji dziecięcego mózgu poprzez zbyt wczesne wdrożenie dziecka w cyfrowe bodźce.

Psychologowie dziecięcy alarmują, iż dziecko do lat trzech nie powinno w ogóle mieć do czynienia z urządzaniami elektronicznymi takimi jak: telewizory plazmowe, laptopy i smartfony. W żadnym razie nie należy odtwarzać dziecku bajek internetowych, zwłaszcza w sytuacji spożywania posiłku aż do ukończenia trzeciego roku życia. Internet dla dwulatka to strumień bodźców elektronicznych atakujących dziecięce komórki mózgowe w sposób upośledzający ich rozwój. Mózg dziecka nie wytrzymuje tak silnej dawki bodźców i reaguje podobnie, jak w przypadku fizycznych uderzeń w główkę dziecka. Tomografie komputerowe dwu i trzylatków oglądających bajki z laptopów w badaniach klinicznych wykazały obszary otępienia mózgu podobne afazji, czyli cofnięcia się zdolności mowy lub rozumienia mowy, analogiczne jak u osób dorosłych po udarach mózgów. Wniosek jest prosty: do trzeciego roku życia dziecko nie powinno mieć ograniczony dostęp do świata cyfrowego.

Kiedy pozwolić dziecku na korzystanie z internetu?

Powyżej trzeciego roku życia kilka minut filmu edukacyjnego dziennie jest już dozwolone. Ważne, aby treści prezentowane w takich, minimalnych dawkach, zaciekawiły dziecko i pobudzały jego wyobraźnię. Zasoby wiedzy cyfrowej o świecie są przydatne także najmłodszym odbiorcom, jednak ich proporcja musi być dostosowana do wieku dziecka. Pięciolatek może już obejrzeć pięciominutową bajkę lub film przyrodniczy bez szkody dla swego układu nerwowego i z pożytkiem dla budowania jego ogólnej wiedzy o świecie. Sześciolatek da sobie radę z wyszukaniem informacji w galerii zdjęć cyfrowych, oczywiście pod kierunkiem dorosłego. Jeśli dziecko wykazuje jednak po takiej zabawie nadmierne pobudzenie, dobrym rozwiązaniem będzie konsultacja w gabinecie psychologicznym. Być może okaże się bowiem, że psycholog odsunie edukację cyfrową na dalsze lata rozwoju dziecka.

Gabinet psychologiczny to miejsce, w którym konsultować należy każde, niepokojące zachowania dziecka, w tym nadmierną reaktywność po skorzystaniu z zasobów Internetu. Nie jest bowiem wykluczone, że za takim problemem kryje się bardziej złożony problem neurologiczny lub psychiczny. Dajmy szansę multimediom cyfrowym w życiu dziecka, ale niech będzie to szansa dla jego rozwoju, nie zaś zagrożenie dla zdrowia. Odpowiedzialność leży tu w gestii dorosłych.